asz ADHD i depresję albo lęk? Psychoterapia może pomagać także wtedy, choć jej skuteczność może być nieco mniejsza

image

Masz ADHD i depresję albo lęk? Psychoterapia może pomagać także wtedy, choć jej skuteczność może być nieco mniejsza

ADHD u dorosłych nie zawsze oznacza wyłącznie trudności z koncentracją, impulsywnością czy organizacją codziennych obowiązków. U wielu osób równocześnie pojawiają się objawy depresyjne lub zaburzenia lękowe, które mogą jeszcze bardziej komplikować funkcjonowanie w pracy, relacjach i życiu prywatnym. Dotychczas duża część badań nad psychologicznym leczeniem dorosłych z ADHD skupiała się przede wszystkim na łagodzeniu samych objawów ADHD. Znacznie mniej było wiadomo o tym, czy standardowe terapie przeznaczone do leczenia depresji i lęku działają równie dobrze u osób, które mają jednocześnie rozpoznane ADHD.

Nowe badanie wykorzystujące dane ponad 3,2 miliona dorosłych korzystających z programu NHS Talking Therapies przynosi ważną odpowiedź. Spośród nich badacze zidentyfikowali 13 693 osoby z rozpoznaniem ADHD, które otrzymały psychologiczną pomoc z powodu depresji lub zaburzeń lękowych. Objawy w tej grupie wyraźnie zmniejszały się podczas terapii - wielkość zmiany była umiarkowana do dużej zarówno dla depresji, jak i lęku. Jednocześnie osoby z ADHD nieco rzadziej osiągały kryteria poprawy i powrotu do zdrowia niż podobni pacjenci bez rozpoznanego ADHD. Wynik nie oznacza więc, że psychoterapia „nie działa” przy ADHD. Pokazuje raczej, że działa, ale u części pacjentów może wymagać dodatkowego dostosowania.

Czy psychoterapia depresji i lęku działa także u dorosłych z ADHD?

Wyniki nowej analizy są pod tym względem dość jednoznaczne. Pomiędzy rozpoczęciem i zakończeniem terapii osoby z ADHD doświadczały średnio wyraźnego zmniejszenia zarówno objawów depresyjnych, jak i lękowych. Dla obu grup objawów wielkość efektu Cohena wyniosła około 0,72, co naukowcy określają jako zmianę umiarkowaną do dużej. Jest to istotne, ponieważ badane terapie nie były projektowane przede wszystkim do leczenia ADHD. Były to interwencje oferowane w angielskim systemie NHS Talking Therapies osobom zgłaszającym się z depresją, lękiem lub innymi problemami objętymi tym programem. Wyniki sugerują więc, że obecność ADHD nie przekreśla możliwości skutecznego leczenia współwystępujących trudności emocjonalnych.

W praktyce oznacza to, że osoba z ADHD i depresją nie musi czekać, aż wszystkie objawy ADHD zostaną najpierw całkowicie opanowane, zanim rozpocznie terapię obniżonego nastroju. Podobnie pacjent z ADHD i nasilonym lękiem może odnieść korzyść z terapii ukierunkowanej właśnie na lęk. W programie NHS stosowane są między innymi terapia poznawczo-behawioralna, kierowana samopomoc oparta na CBT, terapia interpersonalna, poradnictwo psychologiczne oraz inne formy rekomendowane w zależności od rodzaju problemu. Badanie nie dowodzi jednak, że każda z tych metod działa identycznie dobrze u osób z ADHD. Łączyło różne interwencje stosowane w realnym systemie opieki, co pozwala oceniać ogólną skuteczność psychoterapii, ale utrudnia wskazanie jednej najlepszej metody.

Czy ADHD rzeczywiście może nieco zmniejszać skuteczność terapii depresji i lęku?

Gdy naukowcy porównali osoby z ADHD z podobnymi pacjentami bez rozpoznanego ADHD, zauważyli różnicę w prawdopodobieństwie osiągnięcia określonych wyników leczenia. Po dopasowaniu grup pod względem szeregu cech wiarygodną poprawę uzyskało około 57,3 procent osób z ADHD oraz 63,6 procent osób z grupy porównawczej. Kryterium wiarygodnego powrotu do zdrowia spełniało odpowiednio około 29,2 i 35,5 procent pacjentów. Po uwzględnieniu innych zmiennych osoby z ADHD miały niższe szanse zarówno na wiarygodną poprawę, jak i na wiarygodny powrót do zdrowia. Różnica była więc widoczna, ale nie oznaczała braku efektu terapii - ponad połowa osób z ADHD uzyskiwała znaczącą poprawę.

Jednocześnie w grupie ADHD nieco częściej obserwowano pogorszenie mierzone stosowanymi skalami: około 9 procent wobec około 6,2 procent w dopasowanej grupie bez ADHD. Szansa na wiarygodne pogorszenie była statystycznie wyższa w grupie ADHD. Te liczby wymagają jednak ostrożnej interpretacji. Nie pokazują, że terapia powodowała pogorszenie ani że ADHD automatycznie prowadzi do gorszych wyników. Było to badanie obserwacyjne oparte na danych z rzeczywistego systemu opieki, a osoby z ADHD mogły różnić się pod wieloma względami, których nie dało się całkowicie uwzględnić w analizie. Autorzy podkreślają przede wszystkim potrzebę lepszego dostosowania usług, a nie rezygnacji z psychoterapii w tej grupie.

Dlaczego depresję i zaburzenia lękowe może być trudniej leczyć u osoby z ADHD?

Jednym z możliwych wyjaśnień są same cechy ADHD, które mogą utrudniać realizowanie klasycznego modelu psychoterapii. Terapia często wymaga regularnego pojawiania się na spotkaniach, pamiętania o zadaniach pomiędzy sesjami, obserwowania własnych zachowań, prowadzenia notatek i systematycznego stosowania poznanych technik. Osoba mająca trudności z planowaniem, pamięcią roboczą, rozpoczęciem zadania lub utrzymaniem uwagi może rozumieć zalecenia terapeuty, a jednocześnie mieć problem z konsekwentnym przeniesieniem ich do codziennego życia. Nie jest to brak motywacji. Część typowych wymagań terapii może po prostu w większym stopniu obciążać funkcje wykonawcze, które w ADHD często działają inaczej.

Dochodzi do tego możliwość wzajemnego wzmacniania się objawów. Trudności z organizacją mogą prowadzić do zaległości, problemów zawodowych lub konfliktów, co zwiększa poziom stresu i może pogłębiać depresję. Lęk z kolei może utrudniać rozpoczynanie zadań i zwiększać unikanie, a depresja zmniejszać energię potrzebną do korzystania ze strategii pomagających radzić sobie z ADHD. Powstaje wówczas złożony układ, w którym terapia ukierunkowana wyłącznie na jeden problem może nie obejmować wszystkich mechanizmów podtrzymujących trudności. Nie oznacza to konieczności leczenia wszystkiego jednocześnie, ale może przemawiać za tym, aby terapeuta wiedział o ADHD i brał jego objawy pod uwagę podczas planowania pracy.

Czy terapia dla osoby z ADHD powinna wyglądać inaczej niż dla osoby bez ADHD?

Autorzy najnowszej pracy podkreślają potrzebę opracowania opartych na dowodach sposobów dostosowywania psychoterapii depresji i lęku do potrzeb osób z ADHD. Nie oznacza to stworzenia całkowicie nowej terapii od podstaw. Część modyfikacji może dotyczyć sposobu prowadzenia istniejących interwencji. Pomocne może być zwiększenie struktury sesji, jasne podsumowywanie najważniejszych wniosków, ograniczenie liczby zadań wykonywanych pomiędzy spotkaniami czy rozbijanie dużych celów na krótsze i łatwiejsze do rozpoczęcia działania. Znaczenie mogą mieć również przypomnienia, materiały pisemne i częstsze sprawdzanie, czy ustalone strategie rzeczywiście są możliwe do wykonania w codziennym życiu osoby z ADHD.

Nie należy jednak zakładać, że każda osoba z ADHD potrzebuje identycznych zmian. ADHD jest bardzo zróżnicowane. Jeden pacjent może przede wszystkim mieć problemy z koncentracją, drugi z impulsywnością, trzeci z zarządzaniem czasem, a kolejna osoba może świetnie funkcjonować w części obszarów i mieć duże trudności jedynie w określonych sytuacjach. Tak samo różnią się depresja i zaburzenia lękowe. Dlatego najważniejszym kierunkiem wydaje się indywidualizacja terapii, a nie automatyczne stosowanie jednego „protokołu dla ADHD”. Badanie pokazuje przy tym, że osoby z ADHD częściej trafiały od razu do bardziej intensywnej formy terapii - dotyczyło to 49,1 procent tej grupy wobec 41,9 procent osób bez rozpoznania ADHD.

Czy osoby z ADHD częściej rezygnują z psychoterapii przed jej zakończeniem?

W analizowanym zbiorze danych tak było. Około 30,6 procent osób z ADHD przedwcześnie kończyło terapię, podczas gdy w grupie bez zidentyfikowanego ADHD odsetek wynosił 24,3 procent. Osoby z ADHD częściej były również przekierowywane do innych usług albo uznawano, że program NHS Talking Therapies nie jest odpowiednim miejscem do zapewnienia im dalszego wsparcia. Dotyczyło to około 10,1 procent pacjentów z ADHD i 4,7 procent osób bez takiego rozpoznania. Różnice te mogą być jednym z ważnych elementów wyjaśniających, dlaczego wyniki całej grupy były słabsze mimo wyraźnej poprawy objawów obserwowanej u osób przechodzących terapię.

Nie wiadomo jednak, ile z tych wcześniejszych zakończeń wynikało bezpośrednio z objawów ADHD. Powodem mogą być problemy organizacyjne, niedopasowanie terapii, nasilenie innych zaburzeń, trudności społeczne, transport, obowiązki zawodowe albo wiele innych czynników. Osoby z ADHD w analizowanej populacji były przeciętnie młodsze, częściej mieszkały również w bardziej zdeprywowanych ekonomicznie obszarach i rzadziej pracowały. Badacze zastosowali dopasowanie statystyczne, aby ograniczyć wpływ części takich różnic, ale obserwacyjnego badania nie można całkowicie oczyścić ze wszystkich możliwych czynników zakłócających. Wynik dotyczący rezygnacji jest więc przede wszystkim sygnałem, że warto przyjrzeć się barierom utrudniającym osobom z ADHD pozostanie w terapii.

Czy terapia poznawczo-behawioralna może pomagać jednocześnie na ADHD, depresję i lęk?

Istnieją dowody, że CBT może przynosić szersze korzyści niż tylko zmniejszenie podstawowych objawów ADHD. Metaanaliza 14 randomizowanych badań opublikowana w 2026 roku wykazała, że terapia poznawczo-behawioralna u dorosłych z ADHD była związana nie tylko ze zmniejszeniem objawów nieuwagi i impulsywności, lecz również z niewielkim zmniejszeniem nastroju depresyjnego oraz lęku i stresu. Inna metaanaliza dotycząca objawów lękowych objęła 13 randomizowanych badań i 744 osoby. CBT wiązała się z niewielką do umiarkowanej redukcją lęku bezpośrednio po leczeniu, a efekt pozostawał widoczny również podczas późniejszej obserwacji.

Nie oznacza to jednak, że jedna terapia automatycznie rozwiązuje wszystkie problemy. CBT ukierunkowana na ADHD może skupiać się na organizacji czasu, planowaniu, prokrastynacji i strategiach kontroli uwagi, podczas gdy terapia depresji może koncentrować się na aktywizacji behawioralnej, negatywnych przekonaniach czy unikaniu. W zaburzeniach lękowych centralną rolę mogą odgrywać ekspozycja i zmiana sposobu reagowania na lęk. Konkretne cele zależą zatem od obrazu klinicznego pacjenta. Korzystnym efektem może być jednak to, że poprawa jednego obszaru ułatwia pracę nad drugim - zmniejszenie chaosu związanego z ADHD może ograniczać część stresorów, a mniejszy lęk lub depresja mogą zwiększyć zdolność korzystania ze strategii związanych z ADHD.

Czy ADHD trzeba leczyć najpierw, zanim rozpocznie się terapię depresji albo lęku?

Nowe badanie nie wspiera założenia, że terapia depresji lub lęku musi być odłożona do czasu pełnego opanowania ADHD. Osoby z rozpoznanym ADHD uzyskiwały wyraźną redukcję objawów podczas terapii skierowanej właśnie na problemy emocjonalne. Jest to ważne klinicznie, ponieważ przy współwystępowaniu kilku zaburzeń próba ustalenia jednej uniwersalnej kolejności leczenia nie zawsze ma sens. Czasem największym źródłem cierpienia jest aktualnie depresja, innym razem lęk, a u części osób najbardziej destabilizujące są objawy ADHD. Wybór priorytetu powinien zależeć od nasilenia problemów, ryzyka, wpływu na codzienne funkcjonowanie i możliwości konkretnego pacjenta.

W części przypadków leczenie może obejmować równocześnie farmakoterapię ADHD i psychoterapię depresji lub zaburzeń lękowych, a w innych potrzebne będzie stopniowe zajmowanie się kolejnymi problemami. Decyzja powinna uwzględniać pełny obraz zdrowia psychicznego, a nie samą obecność jednej diagnozy. Ważne jest również poinformowanie terapeuty o ADHD, ponieważ bez tej wiedzy problemy z terminowością, wykonywaniem zadań czy utrzymaniem uwagi mogą zostać błędnie odczytane jako brak zaangażowania. Najnowsze wyniki pokazują przede wszystkim, że współwystępujące ADHD nie powinno być powodem do odbierania pacjentowi dostępu do standardowej terapii depresji i lęku.

Co dokładnie oznacza, że psychoterapia może działać „nieco słabiej” u osób z ADHD?

Nie należy rozumieć tego jako stwierdzenia, że osoba z ADHD ma niewielkie szanse na poprawę. Średnia redukcja objawów depresyjnych i lękowych w badaniu była wyraźna i odpowiadała umiarkowanej do dużej zmianie. Różnica pojawiała się dopiero wtedy, kiedy osoby z ADHD porównywano z podobnymi pacjentami bez rozpoznanego ADHD. Po statystycznym dopasowaniu grup szansa osiągnięcia wiarygodnej poprawy była w ADHD mniejsza - iloraz szans wynosił 0,77 - a dla wiarygodnego powrotu do zdrowia 0,69. Takie wartości opisują różnicę pomiędzy populacjami i nie można przeliczać ich bezpośrednio na szansę powodzenia terapii pojedynczego człowieka.

Warto też pamiętać, że osoby oznaczone w badaniu jako mające ADHD musiały posiadać odpowiedni kod diagnostyczny w dokumentacji. Zaledwie 0,41 procent całej analizowanej populacji zostało w ten sposób zidentyfikowane, choć na podstawie innych badań autorzy spodziewali się znacznie większej częstości ADHD wśród osób z depresją i lękiem. Oznacza to prawdopodobne niedorozpoznanie ADHD w danych. Badanie nie było również randomizowanym eksperymentem porównującym jeden konkretny rodzaj psychoterapii u osób z ADHD i bez ADHD. Pokazuje bardzo ważny wzorzec w realnym systemie ochrony zdrowia, ale nie odpowiada jeszcze dokładnie na pytanie, która modyfikacja terapii pozwoli całkowicie zniwelować obserwowaną różnicę.

Co z nowych badań wynika dla osoby, która ma jednocześnie ADHD i depresję lub zaburzenie lękowe?

Najważniejszy wniosek jest pozytywny: współwystępowanie ADHD nie oznacza, że klasyczna psychoterapia depresji czy lęku nie ma sensu. W bardzo dużej grupie pacjentów objawy obu problemów wyraźnie zmniejszały się podczas leczenia. Jednocześnie wyniki pokazują przestrzeń do poprawy. Nieco niższe prawdopodobieństwo pełnej poprawy oraz częstsze przerywanie terapii sugerują, że standardowe usługi mogą nie zawsze odpowiadać wszystkim potrzebom osób z ADHD. Zamiast traktować to jako problem pacjenta, warto zastanowić się nad organizacją terapii, sposobem przekazywania materiałów, tempem pracy oraz rozwiązaniami pomagającymi w regularnym uczestnictwie.

Jeżeli osoba z ADHD ma również utrzymujące się obniżenie nastroju, utratę zainteresowań, silny lęk, napady paniki lub inne objawy wpływające na codzienne funkcjonowanie, nie powinna zakładać, że są one po prostu nieuniknioną częścią ADHD. Mogą stanowić odrębny problem wymagający leczenia. Najnowsze badanie pokazuje, że terapia skoncentrowana właśnie na zdrowiu psychicznym może przynieść znaczącą poprawę również wtedy, gdy ADHD pozostaje częścią obrazu klinicznego. Kolejnym krokiem nauki będzie ustalenie, jak dostosować psychoterapię tak, aby różnica w wynikach między osobami z ADHD i bez ADHD była jak najmniejsza.